Szkoły na końcu świata - Schools Far Away

Slider

  • Lamu Tsering, Karma Choesang i Sonam Wangdu – to od nich zaczęła się cała historia programu Stypendia na Lepszą Przyszłość. Latem 2012 roku skończyli szkołę podstawową w Jharkot, wysokogórskiej wiosce położonej w rejonie Annapurny i bardzo chcieli uczyć się dalej.

    Dziś finansujemy naukę dziewięciorga dzieci. Pochodzą z rodzin, które od stuleci żyły według samowystarczalnego schematu i reguł przekazywanej z pokolenia na pokolenie tradycji. Nowoczesność, globalna gospodarka i rozwój turystyki zmieniły jednak ich świat bezpowrotnie. Zamknięty do 1992 roku dla obcokrajowców nepalski Mustang, niegdyś bogata część Wielkiego Tybetu, dziś zmaga się z biedą i zacofaniem. Ciężko w nim przetrwać bez wykształcenia. Brak zawodu skazuje na ubóstwo lub niskopłatną pracę na emigracji.

    Szkoły na Końcu Świata od trzech lat wspierają uczniów z Jharkot. Najpierw zbierając środki na doraźne potrzeby szkoły, a od 2012 roku finansując naukę jej absolwentów w szkołach ponadpodstawowych. Dzięki programowi Stypendia na Lepszą Przyszłość zdobywają zawód, który nie tylko da im szansę na lepsze życie, ale pozwoli zachować świadomość kulturowej przynależności.

    2014

    • Dolma Gurung

    • Tsering Penpa

    • Ngawang Gyatso

    2013

    • Ngawang Tsering

    • Sonam Tsering

    • Ngawang Thupten

    2012

    • Karma Choesang

    • Lhamu Tsering

    • Sonam Wangdu

  • Dolma Gurung, rocznik 1999. Pochodzi z wioski Tangbe w Górnym Mustangu. W szkole w Jharkot zawsze matkowała najmłodszym. W marcu 2014 dołączyła do czwórki kolegów i rozpoczęła czteroletnią naukę w Instytucie Medycyny Tybetańskiej w Katmandu (Nagtso Soring Bumshe Institute, Teen Deray, Swayambhu). Jeśli jej się powiedzie, zostanie drugą w Mustangu kobietą lekarzem.

    Roczny koszt jej edukacji (czesne, wyżywienie, internat) to 967 dolarów, a wiec 81 dolarów miesięcznie.

    Powrót

  • Tsering Penpa ur. w 2002 roku w Phaylak na granicy Górnego i Dolnego Mustangu. W szkole w Jharkot był najsilniejszym chłopcem w swojej klasie. Doskonały obserwator. Zawsze chętnie się uczył. W kwietniu 2014 rozpoczął naukę w Tybetańskim Gimnazjum w Pokarze.

    Roczny koszt jego edukacji (czesne, wyżywienie, internat) to 840 dolarów, a wiec 70 dolarów miesięcznie.

    Powrót

  • Ngawang Gyatso urodził się ur. w 2001 roku w Yara w Górnym Mustangu. Od początku pobytu w szkole w Jharkot przejawiał duży talent plastyczny i muzyczny. Doskonale też potrafił analizować i rozwiązywać trudne zadania. W kwietniu 2014 rozpoczął naukę w Tybetańskim Gimnazjum w Pokarze.

    Roczny koszt jego edukacji (czesne, wyżywienie, internat) to 840 dolarów, a wiec 70 dolarów miesięcznie.

    Powrót

  • Ngawang Tsering urodził się w 1999 roku w Phaylak na granicy Górnego i Dolnego Mustangu. Nauczyciele z Jharkot nie wątpili, że zostanie dobrym rzemieślnikiem. Wiosną 2013 roku zdał egzamin do uznanej szkoły malarstwa w klasztorze Senchen Baudha w Katmandu i w czerwcu rozpoczął sześcioletni kurs malowania thanek (tybetańskich proporców modlitewnych). W Nepalu to zwód bardzo szanowany i dobrze płatny.

    Roczny koszt jego edukacji (czesne, internat, wyżywienie) to 1376 dolarów (103200 nepalskich rupii), a więc miesięcznie 115 dolarów.

    Powrót

  • Sonam Tsering, ur. w 1999 roku w Dzong, niedaleko od Jarhkot. Jest wszechstronnie uzdolniony i zainteresowany wieloma sprawami. To świetny kompan i znakomity piłkarz. W marcu 2013 dołączył do dwójki zeszłorocznych absolwentów szkoły w Jharkot i rozpoczął czteroletnią naukę w Instytucie Medycyny Tybetańskiej w Katmandu (Nagtso Soring Bumshe Institute, Teen Deray, Swayambhu). Wcześniej poznawał tajniki zawodu lekarza pomagając w przyklasztornym Centrum Medycyny Tybetańskej w Jharkot. Jego nauczyciele są przekonani, że Sonam ma odpowiednie predyspozycje, by w przyszłości dobrze wykonywać ten szanowany w Mustangu zawód.

    Roczny koszt jego edukacji (czesne, wyżywienie, internat) to 967 dolarów, a wiec 81 dolarów miesięcznie.

    Powrót

  • Ngawang Thupten, rocznik 1998. Pochodzi z wioski Kangera w Górnym Mustangu. W szkole w Jharkot ku radości opiekunów najczęściej pełnił funkcję dyżurnego. Perfekcyjnie umie dopilnować porządków, jest też niebywale dowcipny. W marcu 2013 dołączył do dwójki zeszłorocznych absolwentów szkoły w Jharkot i rozpoczął czteroletnią naukę w Instytucie Medycyny Tybetańskiej w Katmandu (Nagtso Soring Bumshe Institute, Teen Deray, Swayambhu). Miał okazję poznawać tajniki zawodu lekarza pracując w przyklasztornym Centrum Medycyny Tybetańskej w Jharkot. Opiekunowie nie mieli wątpliwości, że nie brakuje mu odpowiednich predyspozycji do tego zawodu.

    Roczny koszt jego edukacji (czesne, wyżywienie, internat) to 967 dolarów, a wiec 81 dolarów miesięcznie.

    Powrót

  • Karma Choesang, rocznik 1999 roku. Urodził się we wiosce Dzong. To wyjątkowo silna, niezależna osobowość. W Jharkot był szef chłopięcej bandy, za którym nikt nie mógł nadążyć. Jest świetnym tancerzem i ma zdolności aktorskie. Chciał jednak zostać lekarzem i wrócić do rodzinnej tradycji uprawiania tego zawodu. W marcu 2012 rozpoczął czteroletnią naukę w Instytucie Medycyny Tybetańskiej w Katmandu (Nagtso Soring Bumshe Institute, Teen Deray, Swayambhu).

    Roczny koszt jego edukacji (czesne, wyżywienie, internat) to 967 dolarów, a więc 81 dolarów miesięcznie.

    Powrót

  • Lhamu Tsering urodziła się w 1996 w Kingar niedaleko Jharkot. W szkole w Jharkot należała do tych uczennic, którym nauka nie sprawiała problemów. Od początku pobytu w szkole chciała zostać lekarzem (amchi). Twierdzi, że „jest za mało kobiet w tym zawodzie”. W marcu 2012 rozpoczęła czteroletnią naukę w Instytucie Medycyny Tybetańskiej w Katmandu (Nagtso Soring Bumshe Institute, Teen Deray, Swayambhu).
    Ma szansę zostać pierwszą w Mustangu kobietą – lekarzem.

    Roczny koszt jej edukacji (czesne, wyżywienie, internat) to 967 dolarów, a więc 81 dolarów miesięcznie.

    Powrót

  • Sonam Wangdu, ur. w 1997 roku w Chongur, u stóp przełęczy Thorong-la. Jest wyjątkową osobą. Ma w sobie wiele ciepła i troski o innych. W szkole w Jharkot był kapitanem. Jest także najlepszym jeźdźcem w okolicy. W czasie festynów wygrywa wszystkie jeździeckie konkurencje. Bardzo chciał zostać malarzem thanek (tybetanskich proporców religijnych). Przez dwa lata przygotowywał się do egzaminu wstępnego na sześcioletni kurs malarstwa w klasztorze Senchen Baudha w Katmandu. Rozpoczął naukę w czerwcu 2012. Dzięki wsparciu jednej rodziny jego wielkie marzenie ma szansę się spełnić.

    Powrót

  • Nawet w najbiedniejszych i najtrudniej dostępnych miejscach na świecie dzieci mają swoje ambicje i zawodowe marzenia. Na szczęście! Dzięki nim mogą nie tylko się rozwijać, ale i przełamywać niedobre stereotypy.

    Program Stypendia na Lepszą Przyszłość adresowany jest do dorastających dzieci, które mimo wielu materialnych ograniczeń gotowe są rozpocząć naukę w szkołach średnich lub zawodowych. Wspierając ich edukację, dajemy im możliwość rozwoju, a więc szansę na lepszą pracę. Mamy także nadzieję, że dzięki niej łatwiej im będzie świadomie zachować własną tożsamość.

    Poznaj naszych stypendystów

  • Wyrównajmy szanse,
    czyli zostań fundatorem stypendium

    Możesz sprawić, że na przykład Dolma Gurung zostanie drugą w Mustangu kobietą – lekarzem. Miesięczny koszt jej edukacji to 81 dolarów. Poznaj innych naszych stypendystów i dołącz do nas.

  • Pomnóżmy możliwości,
    czyli wpłata na fundusz stypendialny

    9300 dolarów – tyle wynoszą koszty nauki wszystkich naszych stypendystów w roku szkolnym 2014/2015. Dlatego nawet jednorazowa wpłata ma dla nas wielkie znaczenie. Trafi na fundusz Stypendia na lepszą przyszłość i pomoże pokryć koszty nauki naszych stypendystów.

  • Dodaj coś od siebie,
    czyli regularne wpłaty dla wybranego dziecka

    87 dolarów – to średni koszt miesięcznej nauki jednego z naszych stypendystów. Ich pobyt w szkołach z internatem to comiesięczne, trwające przez kilka lat zobowiązanie. Dlatego nawet niewielka kwota wpłacana regularnie ma dla nas duże znaczenie.

  • Podziel się,
    czyli przekaż fundacji darowiznę i odpisz ją od podatku dochodowego

    Każdy ma prawo odliczyć od dochodu kwotę przekazaną na cele społecznie użyteczne realizowane przez organizację pożytku publicznego działającą w sferze zadań publicznych, czyli taką jak nasza. Osoba fizyczna może odliczyć sumę nie większą niż 6% swojego dochodu, firma nie może przekroczyć 10%.

    Twoja darowizna zasili na nasz fundusz stypendialny.